Wielka Nierządnica

 14.03.2025

WIELKA NIERZĄDNICA to trzecia wystawa z cyklu “NASZA APOKALIPSA”. Poprzedzające ją “WIATR NAD SKAŁĄ” oraz “DOKĄD ZMIERZACIE SYNOWIE ŚWIATŁOŚCI” stanowią preludium i rozwinięcie tematu wydarzeń rozgrywających się wobec nas w odległym i nie tak znów odległym horyzoncie geograficznym.

Ryszard Ługowski, operując poetyką absurdu, precyzyjnie i czule zakreśla obszar swojej sztuki. W jego pracach często spotkać można żartobliwe odniesienia i nawiązania, odejmujące ciężaru powadze zagadnień, które porusza. Wydaje się, że Artysta łagodnie kieruje naszą uwagę na rzeczy niedefiniowalne i nieuchwytne. A jednak mówi o ‘wiązaniach silnych’, realnie wpływających na świat wokół, posiadających masę, wchodzących w reakcje i dynamicznie kształtujących pole rzeczywistości. To, co boleśnie trwa i rozgrywa się obok nas jest jak rzeka, która toczy swoje wody z nieubłagalną siłą ciążenia.

Ryszard Ługowski zabiera nas w przestrzenie, które wymykają się oczywistości. Tworzy narracje przemawiające spoza czasu – tytułowa Nierządnica wdzięczy się do nas z renesansowego drzeworytu Albrechta Dürera, który zdecydował się na publikację Księgi Apokalipsy świętego Jana pod koniec XV stulecia. Przełom epok przesiąknięty zagrożeniami politycznymi, odkryciami geograficznymi i religijnymi konfliktami jakże przypomina naszą współczesność. Dziś, atomowo-kosmiczna skala niepewności jest równie przytłaczająca, ale i deprymująco podobna. Paradoksalnie, mimo swojej jawności, wydaje się nierozpoznana.

Ługowski w swojej twórczości odsłania te napięcia – spaja w jedno odległe porządki, skleja pozornie niepasujące światy, uzyskując w rezultacie niezwykle klarowne równanie. Jego sztuka działa jak precyzyjna, intuicyjna maszyneria, w której niepostrzegalne siły – podobne do tych, które spajają cząstki elementarne – formują rzeczywistość. Artysta wykracza poza to, co trywialne, znane, zaskakując urzekająco poetyckim warsztatem. Piękno paraboli, która roztacza się w formie wizualnego rebusu, ma moc resetowania utartych sposobów postrzegania świata.

Pole wizualnych oddziaływań, w którym napięcie między tym, co jawne, a tym, co ukryte, otwiera widza na potencjalność tego, co może się wydarzyć, to mimo wszystko zabawa. Ktoś tu ma inwencję i śmiałość dokonywania wyboru, ktoś jest widzem a czyjś pionek zaraz zostanie zbity z planszy. Artysta nie mówi do nas, wprost, lecz przemawia do kogoś wewnątrz nas, do tej części, która obdarzona wolną wolą i otwartym umysłem, gotowa jest na spotkanie z tym, co nieuniknione.

dr Paulina Sylwestrowicz

Mam niezwykły zaszczyt być kuratorką tej wystawy, poświęconej twórczości Ryszarda Ługowskiego – drogiego przyjaciela, pedagoga i wyjątkowego artysty.

Nie znam innego twórcy, który z taką lekkością i pomysłowością potrafiłby wpleść w swój warsztat oczywiste, codzienne obiekty, nadając im wymiar surrealistycznej nieciągłości.

Co mam na myśli? Ługowski operuje niezwykle precyzyjnym językiem wizualnym – bez zbędnych gestów, bez dydaktyzmu, bez narzucania własnych poglądów. A jednak jego sztuka odsłania coś nieuchwytnego – głęboko osadzone w egzystencji mechanizmy, które kształtują naszą rzeczywistość.  W jego pracach dostrzegamy struktury rządzące naszym postrzeganiem, arbitralność narracji, którymi opisujemy świat. To właśnie ta bezstronność i nienachalność sprawiają, że widz doświadcza momentu „rozszczelnienia” własnej narracji.

Prowadzi to do fundamentalnego pytania o naturę rzeczywistości i naszą epistemologiczną pułapkę. Fakty są jednoznaczne, ale my – ludzie – jesteśmy skazani na ich interpretację przez filtr kultury, doświadczeń i ideologii. W efekcie żyjemy w wielu, często sprzecznych „rzeczywistościach” – choć fizycznie funkcjonujemy w tej samej. To rozwarstwienie postrzegania jest źródłem napięć i kryzysów. Narracje mogą być zarówno narzędziem emancypacji, jak i zniewolenia. Historia pokazuje, jak łatwo skonstruować opowieść, która usprawiedliwia opresję, a nawet przemoc. Tworzenie narracji stało się formą władzy.

dr Paulina Sylwestrowicz, 18.03.2025